Projekt ustawy pozwalającej pracodawcom na sprawdzanie tego, którzy z ich pracowników się zaszczepili, był jednym z rozwiązań, nad którymi pracowało Ministerstwo Rozwoju Pracy i Technologii. Po zdymisjonowaniu wicepremiera, który zarządzał między innymi pracami nad tym projektem, przejmuje go Ministerstwo Zdrowia. Nowe prawo ma wejść w trybie przyspieszonym we wrześniu.
Jak wynika z badania Konfederacji Lewiatan, aż 80% pracodawców uważa, że powinni mieć dostęp do informacji o zaszczepieniu, co pozwoli im rozplanować pracę i zapewnić bezpieczeństwo personelowi. Powstaje pytanie czy ta potrzeba nie koliduje z prawem do tajemnicy dotyczącej zdrowia, a także z zapisami RPDO. Wątpliwości budzi też zgodność prawa z konstytucyjnym prawem do ochrony zdrowia, które nie może stać się obowiązkiem, chyba, że rząd wprowadzi ustawę dotyczącą obowiązkowych szczepień.
Rząd chce jednak podejść do problemu inaczej. Poza dostępem do systemu informatycznego, mającego pokazać pracodawcy kto z jego pracowników został zaszczepiony, ustawa ma dawać prawo do obłożenia pracownika przez pracodawcę obowiązkiem testowania nieszczepionego pracownika. Często testowanie ma w rezultacie sprawić, że osoba niezaszczepiona ugnie się pod presją i zdecyduje na zaszczepienie.