Wakacyjny wypoczynek to czas, na który można czekać przez cały rok. Biura podróży zasypują nas ofertami tropikalnego raju i zachęcają do wykupienia jak największej ilości atrakcji, żeby jeszcze bardziej wzbogacić przygodę. Niestety nie każda wakacyjna przygoda jest pozytywna, a niektóre z nich zmieniają się w koszmar. Może tak się zdarzyć np. wtedy, gdy biuro podróży nie płaci na czas właścicielowi hotelu, a ten wyprasza gości i sugeruje im nocleg na plaży lub lotnisku.
Turysta ma prawo czuć się wtedy pokrzywdzony. Jeśli uda mu się szczęśliwie wrócić do kraju to może pozwać biuro podróży i domagać się odszkodowania jednak suma zasądzona jako rekompensata nie naprawi złego wrażenia zamiast wspaniałej wycieczki.
Oczywiście nie życzymy nikomu niepowodzeń w biznesie, ale optymalny schemat byłby wtedy, gdyby wakacje przebiegały według planu również w przypadku bankructwa organizatora. Czy taka gwarancja rzeczywiście może stać się standardem? Władze Unii Europejskiej uważają, że tak.
Wydały w tym celu dyrektywę, która ma wyznaczyć kierunek na terenie całej wspólnoty.
PODSTAWOWE ZAŁOŻENIA DYREKTYWY „TURYSTYCZNEJ”
Władze UE chciały aby cała wspólnota była tak samo bezpieczna od strony turystycznej. W tym celu wydano dyrektywę, którą państwa członkowskie musiały wdrożyć w bieżącym roku. Pojawia się tam schemat powiązanych usług turystycznych.
Taka konstrukcja wystąpi, gdy „pojedyncze usługi turystyczne zostają połączone w ramach jednego produktu turystycznego, za którego należytą realizację odpowiedzialność ponosi organizator”.
Jeśli biuro podróży organizuje wycieczkę, to musi wziąć odpowiedzialność za wszystko - przykładowo: transport, wycieczki fakultatywne, czy wynajem samochodu. Impreza turystyczna może być organizowana realnie przez kilka firm jednak z perspektywy konsumenta biuro podróży jest jedno.
Dyrektywa ma zapobiegać przypadkom, w którym wycieczka szwankuje, a różne osoby przerzucają się winą.
POBYT Z GWARANCJĄ NOCLEGU
Najważniejszym i najbardziej ambitnym celem unijnych regulacji wydaje się gwarancja niezmąconych wakacji również w przypadku niewypłacalności organizatora. Pojawiają się opinie, że to jest przełom a przymusowe noclegi na plaży przestały stanowić ryzyko. Czy na pewno?
Można sobie wyobrazić, że władze zamożnego państwa chcą zagwarantować dostęp do pomocy medycznej o każdej porze dnia i nocy w każdym zakątku kraju. W tym celu uchwalają pakiet ustaw zakładający, że jakaś forma opieki lekarskiej dotrze w określonym czasie od wezwania niezależnie od okoliczności. Niestety, nowelizacja ustawy nie stanowiłaby w takim przypadku żadnej gwarancji, bo konieczne byłyby konkretne działania praktyczne oraz podejmowanie trafnych decyzji w momentach kryzysowych.
Dyrektywa UE wyznacza kierunek jak najbardziej słuszny, jednak realna skuteczność pozostaje niewiadomą. Nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkich możliwych scenariuszy urlopowych komplikacji oraz niezawodnych metod na ich rozwiązanie, ale dzięki Dyrektywie, przynajmniej teoretycznie, staniemy się bardziej bezpieczni na wakacjach już od 1 lipca 2018 r.
źródło: https://www.forbes.pl/life/travel/dyrektywa-ue-przeciw-slabosciom-biur-podrozy/rpdjk2p
Autor:
Andrzej Dmowski
Partner Zarządzający Russell Bedford, Doktor Nauk Prawnych, Adwokat, Doradca Podatkowy, Doradca Restrukturyzacyjny, Certified Public Accountant – Biegły Rewident w Irlandii, Certified Fraud Examiner - Biegły ds. Wykrywania Przestępstw i Nadużyć Gospodarczych, Certified Internal Controls Auditor - Międzynarodowy Audytor Wewnętrzny.
Absolwent University of Cambridge - British Centre for English and European Legal Studies - Faculty of Law and Administration, absolwent i stypendysta Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Specjalizuje się w rozliczeniach transakcji między podmiotami powiązanymi - transfer pricing, aspektach prawno-podatkowych M&A oraz zagadnieniach dotyczących pochodnych instrumentów finansowych.