taking you further

Podatki • Prawo • Audyt • Outsourcing • Szkolenia

(Nie)legalne memy internetowe

(Nie)legalne memy internetowe

Nikt z nas chyba nie wyobraża już sobie życia bez Internetu. Dzięki niemu z łatwością ludzie mogą porozumiewać się między sobą, wyrażać opinie o otaczającej rzeczywistości, jak też prezentować swoją twórczość. Przykładem najnowszej formy cyfrowej twórczości są tzw. memy internetowe.

Memy, czyli ciekawe zestawienia zdjęć, obrazków, kadrów z filmów (stanowiące warstwę wizualną), do których dodawany jest słowny, graficzny, bądź rysunkowy komentarz (będący werbalnym uzupełnieniem wykorzystanego dzieła) służą do wyrażenia w żartobliwy sposób zdania na temat bieżącej polityki, kultury i społeczeństwa. Można zadać sobie pytanie czy taka internetowa twórczość jest zupełnie legalna? Jeśli nie, to jakie mogą być ewentualne naruszenia i jak im apobiegać?

Memy internetowe a ochrona wizerunku

Internauci, generując memy ze zdjęć znalezionych w Internecie (na przykład z różnych uroczystości czy imprez masowych), kadrują tylko konkretną postać, dodając do niej prześmiewczy opis. Zazwyczaj osoba taka nawet nie wie, że stanowi element mema i co gorsza (lub nie) że za jego sprawą stała się rozpoznawalnym tzw. hitem Internetu. Tego typu memy to idealny przykład wykorzystania i rozpowszechniania cudzego wizerunku.

Wizerunek to zespół charakterystycznych, fizycznych cech człowieka, składających się na jego wygląd, tak immanentnie z nim związanych, że z łatwością będzie można go rozpoznać. W wyroku z dnia 28 maja 2015 r., I ACa 158/15 Sąd Apelacyjny w Krakowie dodał, iż przez to pojęcie należy również rozumieć każdą podobiznę człowiek, bez względu na technikę jej wykonania, a więc fotografię, rysunek, wycinankę sylwetki, film, przekaz telewizyjny, bądź przekaz video, jak i niewątpliwie zdjęcie.

Ochrona wizerunku została w polskim prawie uregulowana na podstawie art. 23 Kodeksu Cywilnego (dalej k.c.) oraz stanowiącym jego lex specialis – art. 81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: pr. aut.).

Zgodnie z dyspozycją ust. 1 ostatniego z ww. przepisów rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby w nim przedstawionej. Przy braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

Wykorzystanie a rozpowszechnianie wizerunku

Niezwykle ważne przy interpretacji dopuszczalności użycia cudzego wizerunku w memie jest podjęcie próby zdefiniowania pojęcia rozpowszechniania wizerunku. Jeśli samo wykorzystanie w memie cudzego zdjęcia zawierającego wizerunek ograniczy się jedynie do prywatnej zabawy i mem znany jest tylko jego twórcy, to nie ma powodu do niepokoju. Do ewentualnych naruszeń może jednak dojść gdy taki mem zostanie rozpowszechniony.

W tym miejscu należy wyjaśnić, iż zgodnie z art. 6 pkt 3 pr. aut. rozpowszechnianiem jest publiczne udostępnienie utworu w jakikolwiek sposób. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 września 2013 r., I CSK 739/12 podkreślił, że chodzi tutaj o sytuację, w której stworzona zostaje możliwość zapoznania się z wizerunkiem bliżej nieokreślonemu, niezamkniętemu kręgowi osób.

Mając powyższe na uwadze, każde opublikowanie mema w serwisie typu demotywatory.pl czy kwejk.pl należy potraktować jako rozpowszechnianie wizerunku. Dlatego też najlepszym wyjściem, aby uniknąć odpowiedzialności za nielegalne rozpowszechnianie cudzego wizerunku, jest uzyskanie przez autora mema uprzedniej zgody osoby ze zdjęcia w memie wykorzystanego. Niewątpliwie dotarcie do osoby obcej i otrzymanie jej pozwolenia może okazać się zadaniem utrudnionym, a często wręcz niemożliwym. Najbezpieczniej w takiej sytuacji po prostu zrezygnować z rozpowszechnienia konkretnego mema. Inaczej w każdej chwili można się narazić na postępowanie sądowe, bowiem kolokwialnie mówiąc: w Internecie nic nie ginie.

Legalne memy internetowe

Obowiązek uzyskania zgody na wykorzystanie wizerunku w memie nie ma jednak charakteru absolutnego. Od reguły tej istnieją dwa wyjątki, którym warto się przyjrzeć.

Pierwszy, o którym stanowi art. 81 ust. 2 pkt. 1 pr. aut., dotyczy tzw. osób powszechnie znanych. Katalog takich osób jest bardzo pojemny. Do tej grupy należą zarówno osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które ich nie pełniąc, odgrywają jednak znaczące role w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak: polityka, życie społeczne, kultura, sztuka, sport, a pośród nich – aktywni w tych ostatnich dziedzinach, cieszący się dużym zainteresowaniem publiczności i mediów artyści, gwiazdy rozrywki, sportowcy. Co ciekawe, w wyroku z dnia 2 września 2010 r., I ACa 620/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny podał, że przeciętny człowiek również może stać się osobą publiczną w przypadku kiedy staje się sprawcą określonego zdarzenia, a jego działanie zostanie odpowiednio nagłośnione.

Do zaktualizowania się opisywanego wyjątku nie wystarczy jednak tylko posłużenie się zdjęciem zawierającym wizerunek osoby powszechnie znanej. Brak obowiązku uzyskania zezwolenia na rozpowszechnianie wizerunku zachodzi bowiem dopiero, gdy użyty w memie wizerunek osoby powszechnie znanej został wykonany w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych (a więc: politycznych, społecznych, zawodowych itd.), a wykorzystanie takiego wizerunku jest związane z przedstawianiem (relacjonowaniem) wykonywania przez portretowanego wspomnianych funkcji.

Umieszczony obok mem jest w pełni legalny. Łatwo chyba domyślić się, czyj wizerunek został w nim wykorzystany. Jest to osoba powszechnie znana – sportowiec, a użyte w memie zdjęcie było zrobione podczas meczu, po to, aby utrwalić i zrelacjonować jego przebieg. Gdyby jednak element mema stanowiło zdjęcie z życia prywatnego piłkarza należałoby zastanowić się czy nie zostało naruszone jego prawo do wizerunku. A ponadto, czy komentarz jakim zostało opatrzone takie zdjęcie oraz specyficzne zestawienie zdjęcia i opisu, nie stanowi np. oszczerstwa i nie prowadzi do bezpośredniego naruszenie też i innych dóbr osobistych według Kodeksu Cywilnego. Fakt, że procesy sądowe dotyczące naruszenia memami dóbr osobistych, w tym prawa wizerunku należą do rzadkości, nie znaczy bowiem, że istnieje ogólne przyzwolenie na publikację obraźliwych memów.

Drugim wyjątkiem, gdy wyłączona zostaje potrzeba uzyskania zgody na rozpowszechnianie cudzego wizerunku, zgodnie z art. art. 81 ust. 2 pkt. 2 pr. aut. jest sytuacja, gdy rozpowszechniony zostaje wizerunek osób, stanowiących jedynie szczegół całości, tj. zgromadzenia, krajobrazu, publicznej imprezy. Kadrowanie, przybliżenie, jak i inne ujęcia, które pozwalają na zdjęciu wyodrębnić konkretną osobę z tłumu, w taki sposób, że będzie można ją z łatwością zidentyfikować, nie pozwalają na zastosowanie ww. wyjątku. Należy jednak in casum rozpatrywać każdy przypadek, ponieważ w konkretnych okolicznościach może się okazać, że należy dokonać oceny zgoła odmiennej, niż została zaprezentowana zdanie powyżej.

Nielegalne memy internetowe

Twórczość memowa ma swoje granice. Osoba, której prawo do wizerunku, ale i inne dobra osobiste np. imię czy cześć, doznały naruszenia poprzez rozpowszechnienie mema, może dochodzić swoich praw na podstawie art. 24 k.c. Zgodnie z dyspozycją tego przepisu ten, czyje dobro osobiste zostało naruszone może żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.

Ponadto, jeżeli osoba taka doznała krzywdy w wyniku publikacji mema, może żądać odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego lub żądać zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany przez siebie cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia (art. 448 k.c.).

Powyższe regulacje nie uchybiają uprawnieniom osoby, której prawo zostało memem naruszone, przewidzianych w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie karnym.

Podsumowując można stwierdzić, że twórczość internetowa w całej swojej spontaniczności powinna jednak mieścić się w ramach, które nakreślił jej ustawodawca. W przeciwnym razie, zamiast bawić, będzie źródłem nieprzyjemnych przygód sądowych.

Autor: Linda Zawiślak – asystent prawny

Russell Bedford

Russell Bedford

Grupa doradcza Russell Bedford jest członkiem międzynarodowej sieci niezależnych firm doradczych Russell Bedford International, zrzeszających prawników, audytorów, doradców podatkowych, księgowych, finansistów oraz doradców biznesowych. Russell Bedford doradza klientom w ponad 100 krajach na całym świecie. Grupa posiada ponad 300 biur i zatrudnia ok. 7.500 profesjonalnych doradców.

Działamy na obszarze całej Polski, poprzez nasze biura w Warszawie, Katowicach, Wrocławiu i Gdańsku

Nasze marki

Nasze marki mobile